Nowy podwójny numer „Rycerza Niepokalanej” nr 4-5/AD 2020

Pragniemy poinformować szanownych Czytelników o ukazaniu się nowego numeru pisma Militia Immaculatae – „Rycerz Niepokalanej” na miesiąc lipiec i sierpień. Cena wydruku pisma to 10 zł plus koszty przesyłki.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt na adres: glostradycji@gmail.com

Z Panem Bogiem! Redakcja

NAWIEDZENIE ŚW. ELŻBIETY. Ks. Stanisław Tworkowski.

NAWIEDZENIE ŚW. ELŻBIETY
„Powstawszy tedy Maryja w one dni, udała się spiesznie w okolicę górzystą do miasta Judy. I weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. I stało się, skoro usłyszała Elżbieta pozdrowienie Maryi, drgnęło dzieciątko w łonie jej, i napełniona została Elżbieta Duchem Świętym i zawołała głosem wielkim, mówiąc: Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławion owoc żywota twego. A skądże mi to, że przyszła matka Pana mego do mnie. Oto bowiem, skoro zabrzmiał głos pozdrowienia twe go w uszach moich, poruszyło się z radością dzieciątko w łonie moim. I błogosławionaś, któraś uwierzyła, że wypełni się to, co ci oznajmiono od Pana. I rzekła Maryja: Uwielbia dusza moja Pana. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Iż wejrzał na uniżenie służebnicy swojej. Bo odtąd błogosławioną zwać mię będą wszystkie narody. Albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, który możny jest i święte imię jego44 (Łuk. 1,39-39).
W tajemnicy Nawiedzenia św. Elżbiety znajdujemy pewnego rodzaju paradoks. Jego treścią są słowa Najświętszej Panny wypowiedziane do Elżbiety: „Wielbi duszo moja Pana… iż wejrzał na pokorę służebnicy swojej. Albowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody” (Łuk. 1,47).
Pokora i wielkość…
Czyż mógł ktokolwiek z żyjących na ziemi wypowiedzieć o sobie tak dumne słowa? Czyż mogą aż tak wysoko sięgać ludzkie ambicje?
Świat miał swoich zdobywców, myślicieli, uczonych i mędrców. Do wielkich dzieł potrzeba wielkich ambicji. Podobno Aleksander Macedończyk chciał podbić świat. Napoleon był panem Europy. Ludzie ci mieli dosyć sił, aby zapewnić sobie przynajmniej na pewien czas „nieśmiertelność”. Ale żaden geniusz, żaden wódz nawet w chwilach najwyższego triumfu, nie ośmieliłby się wyrzec słów Maryi, tak dumnych i władczych, które nieznanej Dziewicy z Nazaret oddawały cały świat pod panowanie równie potężne, jak i słodkie. „Odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody”.
Ale słowa Maryi jednoczą w swej treści boską dumę z najgłębszą pokorą, „Oto ja służebnica Pańska, mówiła Ona w chwili Zwiastowania. Służebnica pokorna i cicha, na „niskość” której wejrzał Bóg, aby Ją „wywyższyć ponad wszystkie dzieła rąk swoich. Wielkość bowiem człowieka rodzi się z Bożego wejrzenia, ale ono sięga jedynie tych, którzy opuścili własną pychę i wyzbyli się głupstwa własnego „ja°, którzy wcielili w swoje życie podstawową zasadę Chrystusowej nauki: „Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mat. 5,3).
Aby osiągnąć królestwo Boże, trzeba się rozstać z królestwem tego świata, które opiera się na kulcie ziemi, uwielbieniu ciała i uznaniu własnego „ja° za najwyższy autorytet, i ostateczny cel życia.
Sokratesowe „scio me nihil scire° ) było wyrazem tęsknoty wszystkich dusz prawdziwie wielkich za boską cnotą pokory. W ślad za nią szło nawiedzenie Boże. Bóg bowiem może być tylko tam, gdzie „nas” nie ma. Czy wielki mędrzec, powołujący się w swej nieśmiertelnej „Obronie“ na tajemniczy głos, który go skłaniał do poświęcenia życia za Prawdę „służby Bożej“, nie był przedstawicielem świata starożytnego w tym wszystkim, co miał on najświętszego i najlepszego, a co .się mieściło w akcie pokory?… Czy nie byt symbolem duszy ludzkiej oczekującej Nawiedzenia…
Druga tajemnica radosna, obok nauki o pokorze zawiera jeszcze prawdę o innej cnocie, niezbędnej do nawiedzenia Pańskiego. Maryja pokorna, Maryja wielka Bogiem, jest Maryją miłującą. Nawiedzona nawiedza. „Jam matka pięknej miłości0 mogłaby dodać do swego „Magnificat“, będącego hymnem triumfującej miłości.
Smutnych pocieszać, chorych nawiedzać, głodnych nakarmić, wątpiącym dobrze radzić — oto drogi doskonałości chrześcijańskiej, niezbędne warunki do zbawienia, a zarazem istota miłości. Cała nauką Chrystusowa sprowadza się zasadniczo do tajemnicy nawiedzenia. I ono głównie stanowić będzie temat ostatecznego sądu.
Toteż zrozumiałe jest, że słudzy Pańscy i czciciele „błogosławionej między niewiastami” dobrze znają tę tajemnicę. Ich życie jest nieustannym nawiedzaniem. Idąc drogą Maryi, nawiedzają, jak O. Beyzym trędowatych i chorych. Umacniają, jak O. Kolbe skazańców.

Ks. Stanisław Tworkowski

Rycerz Niepokalanej lipiec 1950

O. Maksymilian M. Kolbe: Niebo żydów.

Zobaczmy teraz jak wygląda niebo żydów, do którego wzdychają i na które całe życie pracują. Przede wszystkim zapytajmy się żyda chasyda, to jest żyda pobożnego, kto się znajduje w niebie żydowskim? On zaraz odpowie, że tam są wszyscy, których żyd kochał za życia, a nie ma nikogo, kim się żyd brzydził i kogo nienawidził w swym życiu. A więc w niebie żydowskim nie ma Pana Jezusa, ani Matki Bożej, ani św. Józefa, ani żadnych świętych, których czczą Chrześcijanie. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim nie ma tych ludzi, którzy za życia kochali Pana Jezusa i Najświętszą Pannę Maryję. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim nie ma tych ludzi, którzy słuchali Kościoła, wierzyli Ewangelii i przyjmowali Sakramenty św. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim nie ma żadnego, który żył i umierał w miłości Krzyża Chrystusowego. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim nie ma nikogo, kto żył pobożnie, nosząc Szkaplerz i odmawiając Różaniec. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim nie ma żadnego z tych, którzy słuchali Kościoła i chodzili na Mszę św., kazania, katechizm i inne nabożeństwa. A więc jest to piekło.
W końcu w niebie żydowskim nie ma nikogo z tych ludzi, którzy, żyjąc pobożnie i trzeźwie, znaczyli się często znakiem Krzyża św. i zginali kolana swoje przed Ukrzyżowanym. A więc jest to piekło.
Wiemy więc kogo nie ma w niebie żydowskim. Teraz przypatrzmy się, czym jest napełnione niebo żydowskie.
Najprzód są tam wszyscy żydzi, którzy całe życie gardzili Chrystusem, Najświętszą Panną Maryją, Krzyżem i nie chcieli się nawrócić. A więc to jest piekło.
W niebie żydowskim są wszyscy miłośnicy i przyjaciele żydów, którzy ich naśladowali we wszystkich nieprawościach, a o Pana Jezusa i Ewangelię wcale nie dbali; oni słuchali żydów i wiernie im służyli. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy na Przykazania Boże wcale nie zważali, ale za to na każde skinienie żyda byli gotowi. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy Kościoła, Mszy św. ani Sakramentów nie cierpieli, za to szynki i pijaństwo bardzo lubili. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy do cnót Bożych, Różańca, katechizmu czuli wstręt wielki, ale za to za przekleństwem i wszelkimi złościami przepadali. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy sługi Boże nienawidzili, za to sługi diabelskie, żydy, całym sercem ukochali. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy nie chcieli nosić Szkaplerza św., ale raczej sami obdarci z łaski Bożej i nadzy, drugich do nędzy moralnej i materialnej przywodzili. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci wszyscy którzy obrazów świętych Pańskich nie znosili, ale za to wszelkie obrazy piekielne i czartowskie wielce cenili. A więc jest to piekło.
W niebie żydowskim są ci, którzy nie chcieli uklęknąć i oddać pokłonu Panu Jezusowi utajonemu w Najświętszym Sakramencie, za to kłaniali się i upadali przed tymi, których serce było mieszkaniem czartów. A więc jest to piekło.
Widać więc z tego jasno, że niebo żydowskie, do którego wszyscy żydzi niewierni idą po śmierci, i dokąd prowadzą wszystkich ludzi, nie jest nic innego, tylko najgłębsze ogniem siarczystym gorejące piekło.
Niebo, w którym nie ma Jezusa, ani Matki Bożej, ani świętych Apostołów, Męczenników i Wyznawców, tylko duchy i ludzie nienawidzący Jezusa, Boga naszego i wszystkiego co Chrystusowe, to jest po prostu piekło.
Autor: O. Maksymilian M. Kolbe
Fragment broszury: Christus Deus noster. Chrystus Bóg nasz. Kraków 1918, ss. 27-34
Źródło: http://www.ultramontes.pl/niebo_zydow.htm

Tekst niniejszy ukaże się w najnowszym – 4 (307) numerze Rycerza – lipiec AD 2020.

Testament o. M. M. Kolbego

O. Maksymilian Kolbe, 1936 r.

TESTAMENT o. MAKSYMILIANA

Zanim o. Maksymilian odjechał, dał poznać, że ma coś do powiedzenia, dlatego wezwał wszystkich alumnów Kolegium do Wielkiej Auli i rzekł: „Ja jestem słaby, a nawet już się starzeję, dlatego mogę wkrótce umrzeć. Ponieważ każdemu wolno napisać testament, dlatego sądzę, że i ja nie jestem pozbawiony tego prawa. Przeto, Bracia, gdy dojdzie do Was wiadomość o mojej śmierci, wiedzcie, że na mocy testamentu Wy jesteście dziedzicami moimi. Dotąd wszyscy pracowaliśmy dla Nie-pokalanej, gdy zaś umrę, wtedy Wy powinniście pracować bez ograniczeń, aż do przelania krwi, jeśli zajdzie potrzeba, i powinniście szerzyć Rycerstwo Niepokalanej aż po krańce ziemi. Albowiem jest to zadanie święte, jest to wola Matki Bożej, abyśmy my, Bracia Mniejsi Konwentualni, którzy niegdyś obroniliśmy Jej Niepokalane Poczęcie, teraz także szerzyli Jej kult. Oto testament, który Wam zostawiam”.

(o. M. M. Kolbe „Konferencje”, Wydawnictwo ojców Franciszkanów)

Kodeks młodego rycerza – Rycerz Niepokalanej.

2

III. Szlakiem Białego Orła

  1. Polska nie kończy się. Polska wciąż się staje w każdym pokoleniu Polaków, a jest taka jaką my ją chcemy mieć, to jest, jaką sobie wymarzymy i zbudujemy – myślą, sercem, wolą.
  1. U kolebki Polski jest Krzyż Chrystusowy, dzieje Polski, to symbioza Narodu z Kościołem, misją Polski jest realizacja pełnego chrześcijaństwa w życiu społecznym narodów. Białego Orła wieść w kierunku Krzyża jest zaszczytnym trudem rycerza.
  1. Koroną Polski została ukoronowana przez Naród po wszystkie czasy Niepokalana, Matka Boga. Rycerz stara się wiernie wypełnić śluby Narodu. Na każdym posterunku, gdzie go postawił obowiązek, pracuje dla wzmożonej potęgi Polski.

4. Rycerz nie lubi manifestować słowami swego patriotyzmu, albowiem wie, że prawda jedyna w czynie ludzkim.

  1. Rycerz jest czujny wobec zła, które dostrzega w swej Ojczyźnie, wyrabia w sobie zmysł rzeczowej krytyki, nie poprzestaje jednak na gołosłownych protestach lecz na każdym odcinku swego życia buduje nową, lepszą Polskę.
  1. Ład w Ojczyźnie jest wtedy, gdy zarówno rządzeni jak i rządzący szanują prawa. Rycerz jest zawsze obrońcą praworządności a wrogiem wszelkiego bezprawia.
  1. Rycerz piętnuje szkodników społecznych, którzy niszczą moralne i materialne dobra Polski.
  1. Rycerz nie poprzestaje na wspomaganiu ubogich, lecz stara się poznać przyczyny nędzy, aby gdy będzie człowiekiem samodzielnym wziąć udział w urzeczywistnieniu zasad sprawiedliwości społecznej.
  1. Rycerz studiuje dzieje Polski, ćwiczy się w kunsztownym władaniu mową polską i poznaje swój kraj.
  1. Rodakom poległym za Ojczyznę w boju, lub skatowanym na to, że byli Polakami – winien jest rycerz pamięć i cześć.

Leon Brodowski

Rycerz Niepokalanej, maj 1946, rok XXV, nr 10, str. 262.

Nowy numer „Rycerza Niepokalanej” i strona internetowa pisma.

Drodzy Wierni!

    Z dniem dzisiejszym (20 VI AD 2020) uruchomiliśmy stronę internetową pisma  „Rycerz Niepokalanej” (rycerzniepokalanej.com) mając na celu rozpropagowanie założeń Militia Immaculatae i jak najszersze dotarcie do wiernych w Kraju i za granicą.
„Rycerz Niepokalanej” wznowiony po roku 1952 przez Wydawnictwo „Głos Tradycji” nie ma żadnych naleciałości modernistycznych i jest wydawany w duchu o. Maksymiliana Marii Kolbego w pełnym oddaniu Chrystusowi i Niepokalanej. 
Pismo ma ciągłość duchową i numeryczną z „Rycerzem Niepokalanej” założonym i wydawanym przez o. Maksymiliana Kolbego najpierw w Krakowie a w okresie późniejszym w Niepokalanowie.
Obecnie wydany jest numer 3 (306) pisma dostępny w kaplicy pw. Matki Bożej Królowej Polski księdza Rafała Trytka ICR w Krakowie przy ulicy Sarego 18/2 oraz pod adresem: glostradycji@gmail.com
Niech Najświętsza Maryja Panna błogosławi Wam we wszystkich aspektach naszego ziemskiego życia i prowadzi do żywota wiecznego. Amen.
W Jezusie i Maryi Brat Rajmund tOP

O. Maksymilian Maria Kolbe: „Biedni” Żydzi. Bóg zawsze jest — w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

O. Maksymilian Maria Kolbe

„Biedni” Żydzi

              Bóg zawsze jest — w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W czasie powołał do bytu z niczego istoty duchowe, obdarzone rozumem i wolną wolą. Jako takie, dobrowolnie miały sobie wyznaczyć przyszłość — odbyć próbę wierności. Część, choć stworzenia. nicość sama z siebie, sobie przypisuje to. czym jest i chce się stać równą Bogu własnymi siłami. Grzeszy pychą. W tejże chwili spotyka ją zasłużona kara — odrzucenie. Wiernych zaś. pokornie wyznających prawdę, że od Boga mają to, czy m są i co mogą i przez Niego tylko, jako źródło bytu. mogą coraz bardziej Go poznawać, kochać posiadać i tak coraz bardziej (o ile się tak wyrazić można) się ubóstwiać. Bóg uszczęśliwił w sobie, w niebie.

I stworzył Bóg też istotę cielesną, i jej dal duszę obdarzoną rozumem i wolną wolą. I tej dal czas próby. Duch pyszny, z dopuszczenia Bożego, zazdroszcząc szczęścia tej istocie, podsuwa jej. By „stała się jako Bóg” własnymi siłami. Człowiek daje się zwieść żądza pychy rodzi nieposłuszeństwo. Rozum jednak ludzki, to już nie jasność poznawcza ducha, więc i wina mniejsza. Pan Bóg zatem nie wymierza kary wiecznej, ale skazuje na cierpienia i śmierć.

Któż jednak zdoła zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości? Wielkość obrazy mierzy się godnością obrażonego, którym jest nieskończony Bóg. Żadna więc istota skończona, ani wszystkie razem nie są w stanie dać zadośćuczynienia nieskończonego. Bóg. i tylko nieskończony Bóg może nieskończenie zadośćuczynić.

DLACZEGO WIERZĘ..

Jedna prawda

Było to w nocy z trzynastego na czternastego kwietnia 1926 roku. Pociąg mknął z Warszawy w kierunku Torunia. Naprzeciw mnie młody człowiek zawzięcie rozprawiał o zyskach i majątkach z dwoma innymi. Pomyślałem: Poznaniacy chyba, bo mimo słowiańskich rysów, o przemyśle, handlu, no i o zyskach prawią. Pomyliłem się jednak trochę, bo jeden z nich i to właśnie ten, który decydującą odgrywał rolę, był żydem.

– Pan się zapewne niedługo ochrzci? – zagadnąłem.

– Nie – odrzekł, – w jakiej religii człowiek się urodził, w tej umrzeć powinien.

– A gdyby ta religia nie była prawdziwą?

– Dla każdego jego religia jest dobrą, chociaż przyznam, że ja nie należę do gorliwych.

– To niedobrze! Jakżeż jednak mogą być różne religie prawdziwemi? Przecież prawda jest tylko jedna. „Tak” i „nie” w tej samej sprawie i pod tym samym względem prawdą być nie może. A przecież tym właśnie różnią się różne religie, że w niektórych rzeczach co jedna twierdzi, to druga przeczy.

X. Rafał Trytek: Wszystkie herezje samaś zniszczyła.

     Ojciec Maksymilian Maria Kolbe założył Rycerstwo Niepokalanej (M.I.) w 1917 r. w Rzymie, by przeciwdziałać wpływom wolnomularstwa i innych wrogów Kościoła. Stąd podstawową modlitwą rycerza Niepokalanej jest ta: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie„.
     W ułożonym przez siebie akcie oddania się Niepokalanej zawarł dalej o. Kolbe takie zdania: Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie całego, bez żadnego zastrzeżenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”, jako też: „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zbłąkanych i obojętnych duszach, a w ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego: albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski z Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.
     Te podstawowe cele zostały zarzucone przez oficjalne struktury Rycerstwa Niepokalanej po Vaticanum II czy to otwarcie czy to implicite. Również tzw. Rycerstwo Niepokalanej tradycyjnej obserwancji, funkcjonujące przy Neo-fsspx, rozmyło cele oryginalnego M.I. z powodu chęci przypodobania się modernistycznym heretykom (okupującym stolice biskupie Kościoła katolickiego), formalnie niebędącym w posiadaniu autorytetu kościelnego.
Z tego powodu należy te obydwa niby-rycerstwa, które skapitulowały przed najgorszym wrogiem Kościoła jakim jest modernizm uznać za uzurpacje. (1) Jednocześnie zauważmy, że Instytut Rzymsko-katolicki do którego przynależę ma jako główny cel wykorzenienie herezji modernizmu, i z całą mocą go demaskuje i zwalcza.
ks. Rafał Trytek
ZA:  http://sedevacante.pl/teksty.php?li=92
(1) podkreślenie od red. Tenete Traditiones

Drugi (majowy) numer „Rycerza Niepokalanej”.


Laudetur Iesus Christus!        Szanowni Czytelnicy! Ukazał się nowy, drugi numer pisma „Rycerz Niepokalanej” jako pisma Militia Immaculatae mającej swą Centralę w krakowskiej kaplicy x. Rafała Trytka.

Pisma dostępne w kaplicy oraz pod adresem: glostradycji@gmail.com

Zapraszamy do lektury! Z Panem Bogiem!

ZA: http://glostradycji.blogspot.com/2020/05/drugi-majowy-numer-rycerza-niepokalanej.html